Właściwa ocena samego siebie

Czerwiec 8, 2013

Kompilacja

Pokora nie polega na myśleniu o sobie w umniejszający sposób . Pokora polega na myśleniu więcej o innych, a mniej o sobie.- Rick Warren

*

[Owoce Ducha to] cechy , które Jezus w nas wydobywa, kiedy spędzamy czas z Nim. To cechy, które odzwierciedlają Ducha Bożego.

Jezusa powiedział w proroctwie: „Zastanów się jakie są owoce przebywania ze Mną i przemyśl je. Poproś abym dał ci te, których Ci brakuje.”

„Kiedy spędzasz czas ze Mną, proś Mnie abym pokazał ci w jaki sposób mieć pokój ducha, miłość, radość, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność, łagodność, opanowanie. Zwróć uwagę, że każda z tych cech wywodzi się z ducha pokory. To na niej się opierają i to ona nadaje im kształt. Chciałbym, aby te owoce Ducha objawiały się w was, ponieważ w ten sposób, będę w waszym życiu a moja obecność będzie widoczna i będzie częścią was."

Poszukałem definicji pokory w słowniku wyrażeń biblijnych i znalazłem tam interesujący opis. Brzmiał on tak: „uwolnienie się od arogancji, które wywodzi się ze świadomości, że wszystko, co posiadamy i czym jesteśmy pochodzi od Boga.” Dalszy opis: „Greccy filozofowie wzgardzili pokorą, gdyż była dla nich odzwierciedleniem braku doskonałości, braku godności i wydawała się całkowicie bezużyteczna. Jednak Biblia w zupełnie odmienny sposób podchodzi do pokory. Jezus jest najlepszym przykładem pokory, jest jak najbardziej adekwatnym, godnym i wartościowym jej odzwierciedleniem. Pokora w sensie biblijnym nie polega na umniejszaniu siebie lecz na wywyższaniu i chwaleniu innych, a zwłaszcza Boga i Jezusa. Zatem osoba, która jest pokorna, to taka, która bardziej koncentruje się na Bogu i na innych niż na sobie samej.”

„Pokora, w sensie biblijnym, uznaje że sami w sobie jesteśmy, nieadekwatni, niegodni i niewiele znaczymy. Zostaliśmy jednak stworzeni na podobieństwo Boga i ponieważ wierzymy w Chrystusa posiadamy nieskończoną wartość i godność. Prawdziwa pokora nie przejawia się dumą lecz wdzięcznością. Skoro Bóg jest zarówno naszym Stwórcą jak i Zbawcą to nasze istnienie i nasza prawość zależą od Niego.”

W tej definicji szczególnie podoba mi się to, że pokazuje iż pokora nie polega na umniejszaniu siebie, byciu negatywnym wobec siebie i podkreślaniu własnych słabości i niedoskonałości. Nasza wartość bierze się raczej z chwalenia Pana, z faktu że to On nas stworzył i zbawił a także  z tego, że On istnieje w nas.

Pokora nie podkreśla naszych własnych niedoskonałości lecz podkreśla doskonałość Pana. Podkreśla fakt, że to Pan, w jakiś cudowny sposób, jest w stanie nas użyć i przez nas działać. To coś wspaniałego i jest to całkiem dobre spojrzenie na te sprawy. - Peter Amsterdam[1]

*

Prawdziwa pokora polega na  właściwym spojrzeniu na nas samych, w sposób w jaki Bóg nas widzi a nie jakieś płaszczenie się, pełzanie i poniżanie siebie. - Tryon Edwards

*

Uwielbiam pokornych ludzi. Nie mają oni żadnej potrzeby ciągłego dowodzenia, że mają rację a inni się mylą. Mają spokój, ponieważ nie przejmują się ciągle sobą. Są silni bo wiedzą, że mogą być po prostu sobą a będąc sobą, oddają cześć Bogu, który ich stworzył. Pokora jest niezawodną oznaką siły. - Thomas Merton

*

Naucz się pokory, lecz nie bądź nieśmiały. Niektórzy mylnie biorą nieśmiałość za pokorę. Pokora jednak jest zaletą nieśmiałość zaś - dolegliwością. - Jim Rohn

*

Pokora nie polega na myśleniu gorzej o sobie niż o innych ani na umniejszaniu własnych talentów. Pokora polega na wyzwoleniu się od myślenia o sobie. - William Temple

*

Nie myśl, że jak spotkasz kogoś naprawdę pokornego, to będzie on pokorny w taki sposób w jaki większość ludzi to sobie dzisiaj wyobraża: ślimaczący się wazeliniarz, który ciągle mówi, rzecz jasna, że  jest niczym.  Wręcz przeciwnie - prawdopodobnie uznasz, że spotkałeś wesołego, inteligentnego faceta, który rzeczywiście słuchał tego, co do niego mówiłeś. Jeśli zaś nie poczujesz do niego sympatii, to pewnie dlatego, że będziesz trochę zazdrosny, że facet tak beztrosko cieszy się życiem i wcale nie myśli o sobie. W tym miejscu muszę się na chwilę zatrzymać. Jeśli ktoś chce nauczyć się pokory, to wydaje mi się, że mam dla niego pierwszą wskazówkę. Musi przede wszystkim uświadomić sobie ,jak bardzo jest dumny. Oraz kolejny krok - trudniejszy. Nie da się go jednak uniknąć. Jeśli sądzisz, że nie jesteś próżny i zarozumiały - to właśnie dowód, że jesteś próżny i zarozumiały. - C. S. Lewis

*

Skromny człowiek to wcale nie jakaś szara myszka przejmująca się własną niższością. To człowiek, który zaakceptował to, jak Bóg go widzi. Zaakceptował, że bez Boga jest niczym a z Bogiem jest wszystkim. Dobrze wie, że świat nigdy na niego w ten sposób nie spojrzy i przestał się tym przejmować. - A.W. Tozer

*

Serce, które rozumie to, co Bóg daje bezwarunkowo w swojej czułości jest wypełnione pokorą większą od jakiejkolwiek nadziei na swoją własną dobroć czy wartość. - Marian Scheele

*

Jestem pewien, że wielu chrześcijan zgodzi się ze mną, co do faktu, że od dawna znamy Pana jednak nie uświadamialiśmy sobie, że to właśnie łagodne i pokorne serce powinno być cechą wyróżniającą każdego ucznia , tak jak to było w przypadku Mistrza. Tego rodzaju pokora nie bierze się znikąd. Trzeba jej naprawdę pragnąć, modlić się o nią, wspierać wiarą i praktyką.-  Andrew Murray

*

[Z rozmowy na temat 40 dni wzmocnionej modlitwy:] A co gdybyśmy podeszli do modlitwy, tak jak naukowcy podchodzą do eksperymentów? Z pewnością jest w modlitwie coś mistycznego. Lecz co, gdybyśmy wypróbowali Boże obietnice? Nie mówię tu o „wystawianiu na próbę” Boga. Mówię o tego rodzaju wypróbowaniu, które opiera się na zaufaniu. Próbujesz, bo ufasz... Co by się wydarzyło gdybyśmy rzeczywiście z pokorą modlili się na kolanach każdego dnia? Postanowiłem to sprawdzić.

Szczerze mówiąc, pierwszy dzień był dość zniechęcający. Poleciałem do Baton Rouge i miałem tam przemawiać, byłem zmęczony, rozproszony, czułem zero namaszczenia - nie wiem jak to wytłumaczyć. Jednak w drodze powrotnej, w samolocie, poczułem jakby mówiący do mnie głos Ducha Świętego: „A co, ty myślałeś, że to będzie takie proste?” Chcemy natychmiastowych rezultatów. Chcemy posiać i już tego samego dnia zbierać żniwo. Nie, to tak nie działa. Gdyby to było takie proste to nawet byśmy tego nie doceniali. Źle wykorzystalibyśmy namaszczenie czy też błogosławieństwo. Nie chodzi tu o to, co Bóg zrobi pierwszego, dziesiątego czy nawet czterdziestego dnia. Chodzi tu  wyrobienie w sobie nawyku pokory. Po prostu zatrzymamy się, padniemy na kolana i będziemy się modlić! Codziennie! Nasz modus operandi nie zawiera się w słowie „natychmiast” lecz w wyrażeniu „tak długo, jak długo potrzeba:. ( z ang. ASAP—as soon as possible ; ALAT—as long as it takes. )

Pokora jest procesem umierania własnego ego, odrzucania grzechu. Odrzucenie własnego ego nie jest wcale prostą sprawą a właściwie jest czymś niesamowicie trudnym i bolesnym. Jeśli jednak się postarasz, przyłożysz i wytrwasz ,to po jakimś czasie spojrzysz wstecz i nie będziesz mógł się nadziwić przemianie,  jaka w tobie zaszła. Twoje samolubne i grzeszne „ja” odejdzie . Spojrzysz wstecz i zapytasz: „Kim byłem?” nawet nie będziesz się czuć jak jedna i ta sama osoba.

Wydaje mi się jakbym brał udział w narodzinach. Nie wiem jak to inaczej opisać. Tak jakby pod wpływem Ducha Świętego rodziło się we mnie coś nowego. Nie wiem nawet jak to nazwać. Lecz cokolwiek to jest - przyniesie nowe życie. Pan orze ziemię w moim sercu. Zasiewa nasiona. A żniwo będzie obfitować w nowe plony. Czy trzeba będzie wyrywać chwasty? Bez wątpienia! Jednak to co stare musi obumrzeć, aby to co nowe mogło przebudzić się do życia. Stare nawyki robią miejsce dla nowych, stare myśli odchodzą a przychodzą nowe, stare schematy upadają a pojawiają się nowe. Starych pieśni już nie słychać - są teraz nowe. Poprzednie łaski robią miejsce dla nowych. Wstaje nowy dzień.  To co nowe, nabiera cech normalności. - Mark Batterson[2]

 



[1] Po raz pierwszy opublikowano w lutym 2009r.

[2] http://www.markbatterson.com/uncategorized/holy-experiment/

Copyright © 2024 The Family International